Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I love summer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I love summer. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Lovely, I love summer, nr. 1- odsłona druga




Lovely, I love summer, nr. 1 to błekitno-niebieski lakier z lazurowym shimmerem w środku. Jest on idealny na lato. Mi się kojarzy właśnie z morzem... Mmm :D
Już kiedyś pojawił się na blogu(KLIK).
Te bąble na serdecznym u lewej ręki są przez zbyt grubą warstwę bazy.
Swatche robiłam jakieś pół miesiąca wcześniej i to dlatego jest to paskudne złamanie :/

Firma: Lovely
Seria: I love summer
Numer i nazwa: 1
Cena: ok. 6 zł
Pojemność: 8 ml
Pędzelek: szeroki, prosto ścięty
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: w normie
Wykończenie: shimmer
Połysk: dobry
Trwałość: 3 dni
Dostępny w: Rossmannie












sobota, 28 czerwca 2014

Guma balonowa na paznokciach czyli pastelowy gradient



Przed Wami dzisiaj gradient, który Wam kiedyś obiecałam zrobić i pokazać na blogu, a kolorystycznie przypomina mi lody o smaku gumy balonowej. Do zrobienia go użyłam słodkiego różu z Lovely, I love summer, nr. 3 i błękitu Miss sporty, Lasting colour, nr. 544. Oba kolory tworzą ładną całość. Trochę ten gradient mi się nie udał, a to tam się jakiś paproszek, a to nierówność czy bąbelek. Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam gradient kremami bo pamiętam ostatni był chyba w lutym robiony piaskami. Teraz gdy nareszcie są już wakacje myślę, że będę mieć więcej czasu na zdobienia i tego typu rzeczy to bardziej się wyćwiczę i będzie tylko lepiej. Zamierzam kupić też gąbki do podkładu bo podobno tak ładniej wygląda :)

Nałożyłam na gradient 2 warstwy odżywki z Joko Expresowe wzmocnienie, którą można nakładać również na lakier. Zdobienie noszę od wtorku do dzisiaj i nadal jest w dobrym stanie.













poniedziałek, 12 maja 2014

Lovely, I love summer, 3 & Essence, effect, 10 glitterbomb czyli różowo mi!



Lovely z nowej kolekcji I love summer o numerze 3 to taki słodki, kremowy, barbiowy róż. Niby pastel, ale można się doszukać neonowej nuty w zależności od światła. Wyraźnie odcina się od mojego koloru skóry(nie wiem jak by było z posiadaczkami większej ilości różowych tonów). Po wyschnięciu tworzy piękną, lśniącą taflę. Bardzo lubię pędzelki Lovely. Na zdjęciach 3 warstwy, w rzeczywistości wyglądał korzystniej niż na tych zdjęciach. Solo nosiłam go jeden dzień.


Essence  z nowej serii effect o nazwie glitterbomb to mieszanka dwóch brokatów- drobnego brokatu i sporych sześciokątów. Producent zamieścił informację że do "efektu 3D" potrzeba 2 warstw solo, jednak myślę że 3 będą wyglądać lepiej, ale ja tu akurat użyłam go jako topu i nałożyłam jedną warstwę. Wyławiać go za bardzo nie trzeba, ale jednak lepiej przed pomalowaniem nim trochę pokiercać :D 
Na 3 dzień noszenia tego mani(po 1 dniu pomalowałam brokatem) pojawiły się odpryski tylko na kciukach, więc domalowałam brokatu by jeszcze troszeczkę przedłużyć. Ostatnio bardzo często jak już lekko odpryskuje mi lakier to maluję jakimś topem i noszę jeden lub dwa dni dłużej.
Mi się bardzo podoba to połączenie i myślę że będę je dość często nosić :)






Zastanawiałam się czy kiedyś nie zrobić z użyciem tego różu takiego gradientu :)


środa, 23 kwietnia 2014

I Love summer by Lovely nr. 1


Widzieliście już może nową serię "I love summer" Lovely? Ja osobiście bardzo dawno nie byłam w Rossmannie(ostatnio chyba na początku marca-sukces!), ale dwoma kolorami z tej serii zostałam obdarowana przez ciocię. Byłam nim oczarowana! Ten lazurowy shimmer... Mam ten kolor jeszcze na paznokciach, a malowałam nim popołudniu w niedzielę, nadal pewnie by się dobrze trzymał gdyby nie rozdwajające dwa paznokcie wskazujące*, na których mam już odpryski, a nawet uszczerbek. Na zdrowych pazurkach powinien przetrwać te 3-4 dni. Krycie standardowe po 2 warstwach. Reszta jest nienaruszona, ale pójdzie już do zmycia :) Pędzelek jest fajny, ale muszę go dobrze rozpracować. Jakoś zawsze tak mam że jak mam nowy lakier to po kilku próbach rozpracowywuję sposób malowania i też ma wkład do tego jego konsystencja, krycie i pędzelek :)

*zrobiłam mały test na wytrzymałość paznokci bez malowania i powstrzymałam się aż 5 dni(!). Pomimo malowania olejkiem rycynowym na noc i kremowaniem rąk w dzień obydwa paznokcie u palców wskazujących osłabiły się rozdwajając, reszta była w lekko gorszym stanie, a nawet w gorszym niż po zmyciu lakieru.