Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Extreme nails. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Extreme nails. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 sierpnia 2014

Wibo, Extreme nails, nr. 541





Wibo, Exstreme nails, nr. 541 to taki frostowy brąz, typowy kolor dla starszych pań. Jest to lakier kupiony przez moją mamę, ale chyba spokojnie i babcie by mogła mieć taki kolor(chociaż paznokci nie maluje) :D Źle się czułam z takim kolorem i nie zamierzam nim więcej swoich paznokci pomalować :)

Firma: Wibo
Seria: Extreme nails
Numer i nazwa: 541
Cena: 5,99 zł
Pojemność: 8,5 ml
Pędzelek: standardowy(dość cienki i prosto ścięty)
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: w normie
Wykończenie: 
Połysk: dobry
Trwałość: 4 dni
Dostępny w: Rossmannie









środa, 6 sierpnia 2014

O tym jak dałam lakierowi drugą szansę czyli Wibo, Extreme nails(nowa wersja), nr. 538




Ostatnim razem gdy nim malowałam było bardzo gorąco na zewnątrz, miałam już gęstą bazę, a na dodatek malować nim musiałam tak 'na szybko'. Efektem było pełno pęcherzyków powietrza na jego powierzchni. Tutaj jest to udokumentowane-LINK. Postanowiłam dać mu drugą szansę- bez bazy i w chłodny dzień. Różnica była ogromna! Lakier był rzadszy, więc bardziej dało się malować cienką warstwę, a efekt był zniewalający! :D

Wibo, Extreme nails, nr. 538 to typowy "baby pink" z dodatkiem srebrnego shimmeru/glassflecku.

Firma: Wibo
Seria: Extreme nails
Numer i nazwa: 538
Cena: 5, 99 zł
Pojemność: 8,5 ml
Pędzelek: standardowy(dość cienki i prosto ścięty)
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie: w normie
Wykończenie: shimmer/glassfleck
Połysk: dobry
Trwałość: 3 dni
Dostępny w: Rossmannie












wtorek, 27 maja 2014

Wibo, Extreme nails(nowa wersja), nr. 538


Jest to jeden z palety kolorów nowej serii Wibo- Extreme nails. 
W drogerii Rossmann pojawiły się z początkiem maja. Mają przepiękne buteleczki, można ją nawet postawić gdzieś na toaletce dla ozdoby. Kosztują 5.99 za 8,5 ml lakieru. Mój odcień jest typowym "baby pink" z pięknym shimmerem. Szkoda tylko, że jest taki oporny w aplikacji. Ma taką dziwną, gęstawą konsystencję i bąbluje :/ Możliwe, że to wina już trochę zbyt gęstej bazy jaką nałożyłam lub moja bo nałożyłam za szybko albo za grubą warstwę. Następnym razem spróbuję bez bazy(lub ze świeższą) lub na różową albo białą warstwę pod spód. Na zdjęciach widzicie 3 warstwy, ale 2 też dałyby radę :) Nałożyłam na niego od razu top, ale niestety nie mam zdjęcia :(